Po dłuuugim zwlekaniu z dodaniem kolejnego posta, ogarnęłyśmy się trochę ze Zdzichem. Musiałyśmy przywrócić swój stan (wątpliwej) równowagi psychicznej po ponad dwutygodniowym przebywaniu ze sobą... Wiem, że obiecałyśmy coś extra gdy nadejdzie ten piękny czas we dwoje, ale
M: Ejj.... trzeba by napisać tą notkę.
Z: Nooo, można by na wieczór...
~~~~~~~~~~wieczór~~~~~~~~~~~
Z: MIIIIIIIIIIISIUUUUU! Idziemy spaać?!
M: Doooobraa.....
Noooo... więc tak oto to wyglądało :)
*szeptem do Zdzisia* Ratuj sytuacje, teraz ty sie tłumacz :<
Z: No co, po całym dniu szaleństwa (siedzenie pod kocem z książką) miałyśmy prawo bywać zmęczone. Wystarczy tego tłumaczenia, tłumaczą się tylko winni ^^
Ponieważ w trakcie naszego pobytu razem mieliśmy nadmiar czasu i trochę forsy, oczywiście wydawałyśmy większość na pocztówki (dobra... JA wydawałam.) Udało mi się upolować kilka z baardzo fajnej serii z obrazami, Miś dorzucił resztę.
Prócz tego na wielkiej wyprzedaży empikowej zakupiłyśmy sporo pocztówek z serii Moments of Colour w zabójczej cenie 10 groszy. Moja mama prawie padła kiedy pokazałam jej 30 centymetrowy paragon, z rozmysłem zakrywając cenę 1.75 zł :D
M: Oooo taaaak, zakupy w empiku to było coś :D Kupujemy masę pocztówek po cenie minimalnej, a paragon taki jakbyśmy zrobiły napad na monopolowy przed wielką imprezą :)
Tu macie te cudne pocztówki, które nabyłyśmy w Poznaniu w Składzie Kulturalnym oraz w Centrum Informacji Turystycznej na Starym Rynku.
Nasze wydawanie forsy miało też swój upust w Internecie, ponieważ postanowiłyśmy poszaleć i zamówić kilka pocztówek z Postallove, strony polecanej przez wielu postcrosserów. Z kilku pocztówek zrobiło się dwadzieścia pięknych i niesamowitych pocztówek. Obie jesteśmy bardzo zadowolone z tego zakupu, bo:
-po raz, pocztówki są świetnej jakości i w rzeczywistości wyglądają jeszcze bardziej uroczo niż na zdjęciach,
-po dwa, na kartce z zamówieniem, otrzymanej razem z paczką, znalazłyśmy karteczkę z miłą notką od Pani Ewy (czynnej postcrosserki oraz właścicielką strony Postallove). Nie wiem jak ty Zdzisiu, ale mi tak jakoś cieplej na sercu gdy patrzę na to doklejone serduszko z podziękowaniem :3 Achh sentymentalny Miś ;)
-po trzy, nie wiem czy w prezencie czy może w efekcie pomyłki, ale w przesyłce były dwie kartki więcej niż na zamówieniu :) Być może to była zwykła pomyłka, ale ja tam wole myśleć że to w prezencie :D
Z: Mi nie jest cieplej na sercu, bo to ty zakosiłaś to serduszko -,- Ale fakt faktem, że to było bardzo miłe i z zakupów w Postallove jestem bardzo zadowolona. Ceny są przystępne (większość jest po złotówce), wybór bardzo duży, szybka przesyłka... Same pozytywy :)
To jest właśnie nasze Postallovowe zamówienie ^^ Darmowy był ten konik z karuzeli oraz biały kot na oknie, który uszczęśliwi pewną panią z Holandii (już do niej idzie, dzisiaj został wysłany :D)