Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francja. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 grudnia 2015

Przełomowy post (prawie) noworoczny

Hej, Trampkers!

Witam Was po kolejnej długiej przerwie :) Jak widać, póki co zamierzam utrzymywać bloga przy życiu- jak długo? Nie wiem, ale postaram się jak najdłużej :D Nie zawiesiłam przecież swojej działalności wysyłkowej ^^ Jest bardzo powolna, ale jest!
Ponieważ zaległości blogowe trwają od września, mam całkiem sporo kartek do pokazania ;) Zabierałam się do notki właściwie od listopada a tworzyłam ją przez święta, by ostatecznie opublikować teraz... Więc chyba dobrym postanowieniem noworocznym będzie ogarnięcie bloga i postowanie na bieżąco!
Ale teraz już to, na co wszyscy czekamy- POCZTÓWKI ^^


Kraj: Francja
Czas podróży: 5 dni
Dystans: 1,665 km


Urodzaj na pocztówki francuskie ;) Piękna wieża Eiffla przybyła do mnie od Sebastiana, mieszkającego w pobliżu Bordeaux. Po drugiej stronie zawiera skróconą historię tego obiektu, który powstał w ramach Wystawy Światowej w 1889 roku jako symbol rozwoju wielkości Francji. Ach, ta próżność!.. ;) Obecnie wieża pozostaje symbolem Paryża i Francji. 13 listopada, w dniu zamachów w Paryżu, po raz pierwszy od 2001 roku (zamachy na WTC) zgasły światła na wieży.


Kraj: Finlandia
Czas podróży: 12 dni
Dystans: 1,111 km


Bardzo oszczędnie w słowach wypisana pocztówka od Sointu, ale przód pięknie to rekompensuje! Moja druga pocztówka z uroczym misiem Paddingtonem. Poprzednią, również z Finlandii, ale utrzymaną w trochę innym stylu, możecie zobaczyć tu.


Kraj: Rosja
Czas podróży: 14 dni
Dystans: 1,155 km


Przepiękny nightview od Leny z Sankt Petersburga! Podpis na tyle pocztówki informuje, że jest to katedra św. Izaaka. Przeglądając takie pocztówki nabieram przekonania, że zarówno Moskwa jak i Petersburg są pięknymi miejscami... I chciałabym tam kiedyś pojechać!


Kraj: Niemcy
Czas podróży: 39 dni
Dystans: 804 km


O ile rosyjskie miasta jawią mi się ładne i pełne swego rodzaju uroku (cóż, czego by nie mówić, Wielka Rosja... Ma to w sobie coś! ;) ), o tyle każda pocztówka z Berlina utwierdza mnie w przekonaniu, że raczej nie miałby szans stać się moim ulubionym miejscem ;) Pocztówka przedstawia Alexanderplatz, na którym mieści się dworzec kolejowy i który stanowi ważny punkt komunikacyjny w ogóle. Wikipedia podpowiada, że ten plac odwiedza codziennie 300 000 osób!

Zaledwie trzy pocztówki z Postcrossingu przyszły do mnie od września... Przyznaję, że zaniedbałam projekt ;) Ale postaram się nadrobić! Największy problem stanowi nie brak motywacji, ale... cena znaczków, niestety :(

Mam za to dla Was jeszcze całkiem sporo pocztówek z innych źródeł! Zacznijmy może od Postcard United, które wręcz zasypało mnie kartkami ;) Niestety, nie aktualizowałam zdjęć na bieżąco, przez co nie zobaczycie tych pocztówek na mojej ścianie w serwisie PU.


Kraj: Hiszpania
Czas podróży: 11 dni

Jakże pozytywna i muzyczna pocztówka od Diany :) Mój adres był pierwszym, który wylosowała na PostcardUnited, przysłała mi pięknie wypisaną kartkę z naklejkami i drobnymi rysunkami... Zawsze mnie cieszą takie małe rzeczy ^^ To moja druga pocztówka z Hiszpanii, pierwszą dostałam na początku mojej przygody z Postcrossingiem. Mam w swojej kolekcji także widokówkę z Madrytu, którą dostałam wiele lat temu od kuzynki.



Kraj: Australia
Czas podróży: 12 dni

Pocztówki z Nowej Zelandii dotarły do mnie od Laurenta, który jest Francuzem mieszkającym w Australii... Prawdziwy miks geograficzny! Kocham to w projektach takich ja PC i PU :D Same pocztówki są dosyć małe i w ciemnych kolorach (dlatego też słabo je widać na zdjęciach), ale za to przybyły w przepięknej, oryginalnej kopercie, stanowiącej... zaproszenie na ślub Diany i księcia Karola! Laurent ma mały sklep z pocztówkami, podejrzewam więc, że ta koperta jest również jego pomysłem ;) Zobaczcie sami:


(Błagam, nie pytajcie, czemu są przekręcone. Naprawdę nie mam pojęcia)


Kraj: Chiny
Czas podróży: 12 dni

Pocztówka z Chin, zaprojektowana przez nadawcę :) Utrzymana trochę w stylu amerykańskich pocztówek vintage z nazwami miast, które bardzo mi się podobały. Ta chińska podoba mi się troszkę mniej, ale nic nie szkodzi :P



Kraj: Bahamy
Czas podróży: 16 dni

Ten niespodziewany boom pocztówek z Bahamów nastąpił jednego dnia... Nadawca wylosował mój adres trzy razy pod rząd (!). Jakkolwiek cieszę się z tych pocztówek, bo Bahamy są dosyć egzotyczne (przyznaję, że musiałam sprawdzić na mapie, gdzie DOKŁADNIE leżą) a ja dostałam od razu 3 kartki, to jednak uważam, że to ewidentny błąd w systemie losującym PU, który powinni naprawić, jeśli jeszcze tego nie zrobili. Laurent, którego pocztówki przedstawiałam przed chwilą, także wylosował mnie dwukrotnie.


Kraj: Włochy
Czas podróży: 18 dni

Jedyna pocztówka, która ma zdjęcie na PU, ponieważ została załadowana przez nadawczynię, Paolę. Piacenza jest miasteczkiem, w którym Paola mieszka. Została założona w 218 r.p.n.e. Niestety nie wiem, co dokładnie przedstawiają zdjęcia na pocztówce, ponieważ nie wydrukowano tego na niej a nadawczyni nie udzieliła mi informacji. Ale to moja pierwsza kartka z Włoch! :)


Kraj: Indonezja
Czas podróży: 54 dni

Pocztówka od Wenny, przedstawiająca Jakartę, stolicę Indonezji. Można dostrzec typową dla azjatyckich miast zabudowę. Szkoda, że autor pocztówki nie dokończył podpisu - Jakarta jest domem dla 10, jednak nie wiemy, kogo lub czego ;)


Kraj: Rosja
Czas podróży: 63 dni

Ostatnia na dziś pocztówka z PU. Przybyła do mnie od Lizy z Moskwy. Wybrała ją dla mnie gdy przeczytała, że lubię kartki muzyczne :) Przedstawia zapis nutowy walca. Niestety, nie mogłam go odnaleźć w internecie, może Wam się uda ;)

Pozostają jeszcze pocztówki ze swapów oraz otrzymane w inny sposób. No to jedziemy!


Kraj: Wielka Brytania

Póki pozostajemy w klimacie świątecznym, pokazuję Wam moje piękne brytyjskie sowy, które uzyskałam dzięki swapowi z grupy Postcrossing na Facebooku. Przybyły do mnie od Włoszki Arianny jeszcze w listopadzie ^^ Kartka jest rozkładana, co umknęło mojej uwadze, gdy się po nią zgłosiłam, ale nic nie szkodzi, ponieważ przyleciała w pięknej, fioletowej kopercie!


Kraj: Maroko

Podróże mojej siostry pozostają dla mnie wspaniałym źródłem oryginalnych pocztówek :D Pod koniec października Ania udała się do Maroka, skąd przysłała mi piękną kartkę, którą widzicie powyżej, oraz przywiozła trzy kolejne:



Kraj: Polska

To jeszcze chwilka dla naszych rodzimych pocztówek ;)  Tę otrzymałam od Patrycji w ramach swapu za pocztówki z Piotrkowa.


Kraj: Polska

Piękna kartka z Myszką Miki od Gosi, również ze swapu ;) Tym razem wymieniłam Myszkę na Myszkę! Kartka bardzo mi się podoba, w swoim mieście również takie widziałam, więc gdyby ktoś na nią "zachorował", bez problemu możemy się umówić na wymianę.


Kraj: Polska

Ostatnia już pocztówka z jesiennych polskich swapów. Tym razem od Dominiki ze Zgierza. Zgierz jest położony niedaleko Łodzi i chyba zdarzyło mi się tamtędy przejeżdżać pociągiem w trakcie moich wojaży ;)


Kraj: Wielka Brytania

Ostatnia już na dzisiaj pocztówka, tym razem otrzymana od mojej stałej penpalki Elissy. Eli przez dłuższy czas przebywała w Europie, nie wiem, czy były to wakacje czy jakaś wymiana, ale liczę, że niebawem się dowiem ;) Pocztówkę otrzymałam jako pamiątkę z jej pobytu w Londynie.

Uff, całkiem sporo się tego nazbierało! :D Znaczny udział ma w tym PostcardUnited, które sypnęło pocztówkami bardzo hojnie. Teraz muszę odrobić różnicę! Życzcie mi szczęścia ;)

Stworzyłam niedawno Wędrujący Zeszyt. Wszystkie informacje są na polskiej grupie Postcrossing na Facebooku, gdyby ktoś jeszcze miał pragnienie, by się przyłączyć.

Jak widzicie, prowadzę bloga dalej. Robiąc to w pojedynkę mam mniej motywacji, bo jednak współtwórca czasem się przydaje, żeby dać kopa i zmusić do pracy :P Ale liczę, że uda mi się jakoś poprawić i skierować chęci twórcze na tworzenie tutaj notek.

Życzę Wam wszystkiego najlepszego w nadchodzącym 2016 roku... Niech pocztówkowy los Wam sprzyja! :D

Całuski
Kot Zdzisław

środa, 9 września 2015

Przywitanie-pożegnanie

Z: Dzieńdobrywieczór, Trampkers!
Mam przyjemność powitać Was po raz pierwszy w nowym roku szkolnym, jako uczennica II klasy liceum :) Jak to miło zaliczyć "awans"! :D Teraz będę mieć codziennie więcej polskiego, historii i angielskiego a mniej... czasu! Ale mimo to postaram się do Was pisać jak najczęściej.
Chociaż stoi to pod znakiem zapytania. Czemu?
Odpowie Wam dawno nie widziany na blogu... Miś!

M: *wyłania się zza grobu*
Witam wszystkich po latach świetlnych przebywania w niebycie :D Jeśli ktokolwiek zauważył moją nieobecność na blogu, to przepraszam was bardzo, ale niestety szkoła i obowiązki domowe pochłonęły cały mój czas i energię. Nie miałam kiedy i za co wysyłać pocztówek czy też odpowiadać na nie, tym bardziej na bloga. Przez wzgląd na to że jestem na biolchemie i mam dużo więcej lekcji niż inne klasy w mojej szkole, a także przez upierdliwość moich nauczycieli przez większość roku szkolnego czułam się jak wampir energetyczny (tyle że to ze mnie wszystko wysysało energię) i wysyłanie pocztówek nawet nie sprawiało mi już tyle radości. To pewnie też przez to, że żeby napisać to co bym chciała napisać na pocztówce zajmuje mi przynajmniej pół godziny (na jedną!), a to przecież tyle czasu, który można wykorzystać na naukę chemii, biologi czy historii -_- A pocztówka z napisem HAPPY POSTCROSSING to żadna pocztówka. Jako, że nie sądzę żebym w najbliższym czasie miała czas na cokolwiek innego jak nauka (jako że jestem w klasie maturalnej), postanowiłam zawiesić swoją działalność na tym blogu. Może kiedyś wrócę jeszcze do Postcrossingu, ale raczej nie w tym roku. Jedynie co to może będę wpadać raz na jakiś czas jeśli zdobędę jakąś piękną pocztówkę (a w tym tygodniu jadę do Włoch więc mam nadzieję przywieźć parę ze sobą : D ). Dziękuję wam, że czytaliście moje wypociny i za wszystkie komentarze, które zostawialiście. Ale nie martwcie się, Kot nadal będzie prowadził tego bloga. Także nie przestawajcie go odwiedzać. No... to wszystko co chciałam powiedzieć, jeszcze raz was przepraszam i dziękuję, a teraz wracam do mojego grobowca liczyć kości :D Trzymajcie się ciepło i jako że idzie jesień i łatwo się przeziębić, nie zapominajcie o.... HERBACIE!!! :D

AVE MISOSŁAW!

Z: No cóż, uważam, że biorąc pod uwagę tę sytuację, dalsze prowadzenie przeze mnie tego bloga stoi pod znakiem zapytania. Jego ideą było to, by był inny niż wszystkie, oparty na naszym dialogu. Nie wiem, czy powinnam prowadzić bloga dalej, zmieniając niejako jego koncepcję... Nie chcę oddawać roli Kamy komuś innemu. Równocześnie jednak bardzo lubię blogować o pocztówkach... Jeśli możecie, dajcie znać, czy chcielibyście czytać tego bloga pisanego tylko przeze mnie. Nie ukrywam, że to dosyć ważne i liczę na Waszą pomoc :)

A tymczasem zaprezentuję Wam moje pocztówki!


Kraj: Niemcy
Czas podróży: 7 dni
Dystans: 714 km


Pocztówka od Ulrike, mieszkającej w widocznym na pocztówce bawarskim Augsburgu. Kartka przedstawia m.in. ratusz, katedrę czy katedralne witraże. Cóż, ciężko mi powiedzieć coś więcej - pocztówka jest bardzo... co tu kryć, niemiecka! ;)


Kraj: Belgia
Czas podróży: 7 dni
Dystans: 1,072 km


Kartka z mojej ukochanej Belgii, przedstawiająca kota na należnym mu miejscu :P Niestety, nie znam francuskiego, więc nie mam pojęcia, o czym jest historyjka pod kotem. Tłumacz Google, jak można się domyślać, proponuje jakiś bełkot. Czy jest na sali znawca pięknego języka żabojadów?... ;)


Kraj: Rosja
Czas podróży: 42 dni
Dystans: 2,762 km


Piękna pocztówka od Dimitrija, na której możecie zobaczyć fragment obrazu Vincenta van Gogha "Łodzie rybackie na plaży w Saintes-Maries-de-la-Mer" (ufff... Ale sobie gość tytuł strzelił...). Obraz powstał w 1888 roku, gdy van Gogh przebywał w tej pięknej nadmorskiej miejscowości, wówczas właściwie biednej rybackiej wiosce. Zaliczany jest do gatunku postimpresjonistycznego :)


Kraj: Guernsey
Czas podróży: 8 dni

Po otrzymaniu pierwszej kartki z PostcardUnited, ogłosiłam, że nie będę jednak zdradzać Postcrossingu. Cóż... Czas zweryfikował moje postanowienie- otrzymałam tę cudną krowią kartkę od Denise z wysp Guernsey. Wyspy te położone są w obszarze Europy i stanowią terytorium zależne od Wielkiej Brytanii. Mieszkańcy mówią po angielsku, mają jednak swój oryginalny język i na pocztówce można zobaczyć jego próbkę - obrazki podpisane są właśnie w tym języku.


Kraj: Polska
Czas podróży: 6 dni

Piękna pocztówka z jakże (moim zdaniem) paskudnej Łodzi? Wykonalne! Kartkę dostałam również przez PU, od Łukasza. Przedstawia, jak widać, ulicę Piotrkowską. Chociaż do Łodzi mam zaledwie 40km, bywam tam bardzo rzadko, bo jedyne co lubię w tym mieście to... Teatry ^^


Kraj: Czechy
Czas podróży: 6 dni

Kolejny czeski kocur, już drugi :) Ten przyleciał do mnie od Jolany, mieszkającej w małej czeskiej wiosce. Ona sama również ma koty, domyślam się, że mam do czynienia z podobnym sobie typem człowieka :D Kartkę zdobią dodatkowo fantastyczne znaczki - dwa z kotami i jeden z obrazem bardzo przeze mnie lubianego Alfonsa Muchy.


Kraj: Francja
Czas podróży: 6 dni

Jedna z moich ulubionych pocztówek w tym "odcinku" :) Wspaniały Paryż i nie mniej wspaniały kabaret Moulin Rouge. Kartkę otrzymałam od Oliviera, który mieszkał kiedyś w Paryżu :) Dotarła do mnie w czwartek - dzień przed urodzinami Słowackiego, hucznie obchodzonymi w mojej szkole. Ma to dla mnie pewne symboliczne znaczenie, bowiem Słowacki przez pewien okres mieszkał w Paryżu.


Kraj: Luksemburg
Czas podróży: 6 dni

Kolejny nowy kraj w mojej kolekcji, zdobyty dzięki Postcard United. Tym razem Luksemburg, który przybył do mnie od Jean-Marca. Wyobrażacie sobie, że nadawca ma do Paryża zaledwie 2h drogi pociągiem? :) Zazdrościmy!


Kraj: USA
Czas podróży: 7 dni

Przepiękna pocztówka od Nathana, prosto z Wielkiego Jabłka :) Jeśli ktoś z czytelników miał okazję zapoznać się z serią przygód Percy'ego Jacksona, stworzonych przez Ricka Riordana, ten wie, że na najwyższym piętrze Empire State znajduje się... Olimp :P
Zabawna sytuacja - tego samego dnia, gdy zarejestrowałam pocztówkę, wylosowałam adres dla siebie i jest to adres... Nathana, nadawcy :)


Kraj: USA
Czas podróży: 8 dni

Kolejna dziś kartka z USA. Tę dostałam od Dede, mieszkającej w widocznym na pocztówce mieście Denver w stanie Kolorado. Uważa to za świetne miasto, by w nim żyć, ale również by je odwiedzać. Kto wie, może kiedyś uda mi się dotrzeć i tam? ;)


Kraj: Polska

Niedawno ponownie udostępniłam na facebookowej grupie Postcrossing Poland swoje pocztówki z akwarelowym Piotrkowem. Tym razem niestety nie cieszyły się tak dużym zainteresowaniem, jednak udało mi się dokonać kilku świetnych wymian z przemiłymi osobami :) Efektem jednej z nich jest właśnie ta cudownie kocio-jesienna kartka od Edyty <3


Kraj: Polska

Następna piękna zdobycz ze swapu, tym razem z Wiktorią. Sama wybrałam sobie tę śliczną przedstawicielkę kategorii "Retro" na postallove. Jestem nią zachwycona - jak każdą kartką z tego sklepu zresztą. Wczoraj dokonałam własnego zamówienia... I już nie mogę się doczekać! <3


Kraj: Polska

Kartki akwarelowe do tej pory na blogu nie pojawiały się wcale, dziś są aż dwie :) Tę dostałam od Wioli z Przemyśla.


Kraj: Polska

Kolejna dziś pocztówka z motywem obrazu. Tym razem jest to Edgar Degas i jego śliczne baletnice :) Dostałam tę kartkę od przemiłej Alicji. Wybrałam ją sama, ale nie spodziewałam się, że będzie robiła aż takie wrażenie... Musicie przyznać, że jest wspaniała! :D


Kraj: Polska

"Last but not the least"- pocztówka od mojej cudnej penpalki, Gosi. Gosia była na obozie harcerskim w Szklarskiej Porębie i była tak miła, że przysłała mi tę kartkę :) Jest fantastyczna! Teraz czekam na list od Gosi z dokładnym opisem tego obozu ;)


To już wszystko na dziś... Czy będzie coś jeszcze - tego nie wiem. Proszę, wypowiedzcie się, co powinnam dalej robić z blogiem, Wasza opinia jest bardzo ważna!

Trzymajcie się ciepło!
Zdzisław


P.S.: Na rozruszanie mam dla Was piosenkę, nieoficjalny hymn mojej szkoły... To co, tańczymy BELGIJKĘ? :D

sobota, 24 stycznia 2015

Comeback!

M: Witajcie kochani w tym nowym roku! Oby był dla nas jak najlepszy i rozpieszczał nas niesamowicie :D
Tak, wciąż żyję. Miałam mały (duży) kryzys  z wysyłaniem pocztówek, ale już jest w porządku :) Zdzichowi od tych moich kryzysów łeb osiwiał i wyłysiał, więc teraz nie wygląda zbyt urodziwie... (taki mały żarcik :3)
Nie mam co przedłużać, przepraszam za moją nieobecność i mam nadzieję, że choć część z was pamiętała że istnieje jakiś tam Miś Marian :)

Z: Wyglądam tylko troszkę gorzej niż zwykle! :D
Cześć, cześć, kochane pysiaczki :3 Mam nadzieję, że miesięczna przerwa na blogu (tudzież Misiowa półroczna...) nie sprawiła, że przestaliście nas czytać... Hej, my nadal Was kochamy! :D A jeśli Wasza miłość osłabła, mam nadzieję, że dzisiejsza notka przywróci ją na co najmniej poprzedni poziom :3
NO TO JEDZIEM!

M:

Kraj: Rosja
Czas podróży: 22 dni
Dystans: 1,608 km
\

Świąteczną kartkę wysłało młode małżeństwo z Rosji Alex i Diana. Żyją sobie w małym miasteczku Tambor, które ma w herbie wilka. A na znaczku mam dwa łosie (albo renifery, naprawdę nie jestem pewna) i lisa :D 
Jakoś nie powala mnie ta kartka, większość tych rosyjskich które mam to coś w tym guście, ale pewnie dlatego, że w większości są stare (tak jak ta), ale Kot jest specem od ruskiej galerii na postcrossie, może Wam powiedzieć jak piękne pocztówki są wysyłane z Rosji (Z: zajrzyjcie do moich favów!).


Kraj: Białoruś
Czas podróży: 22 dni
Dystans: 701 km


Popłakałam się ze śmiechu gdy zobaczyłam tą kartkę. No naprawdę nie mogłam wytrzymać. Chyba każda dziewczyna miała kiedyś tę głupią fascynację Zmierzchem, Edwardem i Jacobem. Teraz to mnie bawi, szczególnie że ta chora przyjaźń pomiędzy mną i Zdzichem, zaczęła się od plakatu Zmierzchu :D A tu proszę! Półnagi Jacob! Viktoriya nie jest psychofanką czy coś, na moim profilu napisałam że chciałabym kartki z aktorami, tyle tylko że to jedyny aktor jakiego Viki mogła znaleźć. Wydaje się być ciekawą osobą, lubi dziełą Tolkiena, Grę o Tron i Kurta Cobaina (nawet uczestniczy w każdym wydarzeniu upamiętaniającym go). Ona i jej przyjaciele mają też dziwne upodobania rozrywkowe: ostatnio lizali ścianę, która była kwestią jakiegoś sporu (nie oceniajmy, nam też zdarzały się głupie rzeczy :D)



Kraj: Tajwan 
Czas podróży: 22 dni
Dystans: 8856 km


Shanly (świetne imię tak notabene) uwielbia pisać i oglądać rozgrywki sportowe. Lubi muzykę rockową i gdy wypisywała moją kartkę, właśnie miała iść na swój pierwszy koncert! Mam nadzieję, że był niezapomniany. A co to za pocztówka? Zapewne z muzeum. Przyznam szczerze, że nie wyszukałam co to za miejsce, ale można się domyślić że to jakiś "ośrodek sprawiedliwości" w górach.
Na kartce jest też piękny różowy znaczek (naprawdę jest piękny).
Dobra, jedziemy dalej.


Kraj: Niemcy
Czas podróży: 22 dni
Dystans: 755 km

To chyba JEDNA Z NAJSŁODSZYCH POCZTÓWEK EVER! Nie dość, że taka ładna to jeszcze świetnej jakości i ma dość duży format (coś czuje, że ozdobi moją ścianę ^^). Dostałam ją od Susanne (dzięki Zdzichu /Z: No problemo!), która nie cierpi zimy. No i to tyle, cóż tu więcej mówić? Jestem zachwycona tak po prostu :)


Kraj: Chiny
Czas podróży: 22 dni
Dystans: 8 190 km


 Nie wiem czemu, ale ta pocztówka jest tak uroczo zabawna :D Może dlatego, że wysłała ją 9-letnia dziewczynka Frola (zawodowe imię :D). Jej marzeniem jest zwiedzenie świata, kto by nie chciał...
Jej pismo jest uroczo niezdarne, choć i tak pisze czytelniej niż większość populacji Rosji :) Kocham tą pocztówkę, tak jak tą szaloną babcie, którą kiedyś dostałam z Holandii od starszej pani. 


Kraj: Francja
Czas podróży: 22 dni
Dystans: 1 181 km


Śliczna widokówka, co nie? To 'fhancuskie' miasto Roanne nad Loarą. Dostałam ją od kolejnego młodego małżeństwa, tym razem to Emmanuelle i Jorge. Oni też są wielbicielami Gry o Tron, jest nas tak wiele! :D Co ciekawe, robią własne smocze jaja na wzór tych GoT-owskich! Nawet załączyli malutkie zdjęcie, są naprawdę realistyczne. Nie mam pojęcia z czego są zrobione ale i tak są zacne! Sama chyba zacznę takie produkować :D


Kraj: Holamdia
Czas podróży: 22 dni
Dystans: 829 km

KOCHAM TĄ  KARTKĘ. Nawet mimo zgięcia :) Jest taka... ciepła i urocza :D No i te zabudowania rodem z jakiegoś ciepłego kraju, gdzie Miś chciałby żyć. Dostałam ją od Anne, która opisała mi swój świąteczny dzień. Ma małego szczeniaczka i mieszka niedaleko lasu, więc chodzi tam z nim na spacery. Czy wam też się ta kartka kojarzy z jakimś włoskim miasteczkiem? Jak ja bym chciała...


Kraj: Japonia
Czas podróży:22 dni
Dystans: 8 780 km


Tutaj mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że kartka piękna, to nie podlega wątpliwości. Mogę też powiedzieć, że imię nadawcy to Hiroko. To tyle, bo na odwrocie było tylko "happy postcrossng and happy new year". Z dobroci serca przebaczam tak trochę za wspaniałą pocztówkę. Tak troszkę tylko. Dobra, może trochę więcej.


Kraj: Norwegia
Czas podróży: 22 dni
Dystans:1 045 km


Arrrrr... WIKINGOWIE! CZKAWKA! SZCZERBATEK! WSZYSCY SPŁONIEMY! 
Przepraszam. Zacna kartka co nie? :D Dobry wiking z toporem nie jest zły. To cacko przysłał mi 68-letni Tonn, który całe życie zbiera znaczki. Nawet mi nakleił jeden taki nadprogramowy z latarnią :D O! I przykleił urocze naklejki :3

Kraj: USA
Czas podróży:22 dni
Dystans: 8 252 km


To przyleciało sobie od 27-letniego Christophera z JuEsEj. Śliczne te autka. Nie powiem wam co to za autka, bo ani znawcą nie jestem, ani nigdzie nie jest to napisane :) W każdym razie Chris lubi książki Agathy Christie, a taką jego najulubieńszą jest ta pt. "I nie było już nikogo" (a.k.a "Dziesięciu żołnierzyków", a.ka. " Dziesięciu murzynków", bo pod takimi nazwami zdaje się ta książka funkcjonuje). Chris zapytał czy słyszałam o takiej książce... jak na ironię, to była moja lektura szkolna. Nie zmienia to faktu, że przyjemnie się czytało :) A, no i mój nadawca chyba lubi  historię, a wojny to już w ogóle, bo nakleił dwa znaczki z wojnami związane: jeden z jakąś starszą (nie mogę odczytać daty przez pieczątkę, grr..), a drugi z panem C. Alfredem Andersonem kryptonim "Chief", który z tego co wywnioskowałam z obcojęzycznej wikipedii, był lotnikiem podczas II wojny światowej. 

Z: No, jak widać, pocztówkowe bóstwa znów patrzą na Misia łaskawym okiem! :) Oby ta passa trwała jak najdłużej :3
Niestety, tym razem to ja nie mogę się popisać większą ilością otrzymanych pocztówek. Przez ostatni miesiąc moja skrzynka świeci pustkami... Ale jest to tylko i wyłącznie moja wina, bo dramatycznie zaniedbałam się w postcrossingu. Wypisane pocztówki leżały na moim biurku dwa tygodnie (!!! spłonę), nim wreszcie je wysłałam. Ale staram się być już na bieżąco i nadrobić wszystkie zaległości :) Choć muszę przyznać, że na postcrossingu będzie szło mi to dosyć opieszale, postanowiłam bowiem wypróbować nowe odkrycie kolekcjonerów pocztówek- stronę Postcard United. Nadal losuję więc dwie kartki tygodniowo, ale teraz jedna jest ze strony postcrossing.com, a druga- postcardunited.com. Póki co mam dwie pocztówki na PU w drodze, na Słowację i do Czech. Nie mogę jeszcze się wypowiedzieć o tej stronie, bo ani nic nie dotarło na miejsce przeznaczenia, ani ja sama nic nie otrzymałam, ale wspomnę tylko, że jestem bardzo zadowolona z tego, że mam dostęp do nowych krajów- bo np. na pocztówkach z Czech bardzo mi zależy, głównie przez wzgląd na Mamę, która jest czechofilem. Gdy tylko dotrze do mnie coś z PU, na pewno dam Wam znać i napiszę coś więcej na ten temat :)


Kraj: Portugalia
Czas podróży: 40 dni
Dystans: 2,613 km


Śliczna i przezabawna pocztówka z kozą od portugalczyka Orlando. Niesamowicie mnie bawi, ale też mile się kojarzy, bo budynki z takich cegieł stały w dawnym gospodarstwie mojego dziadka- obecnie są to raczej gruzy, ale zdjęcie wygląda, jakby zostało zrobione właśnie tam :D Niestety, ciężko mi napisać cokolwiek więcej o kartce czy nadawcy, bo po drugiej stronie jest tylko jedno zdanie, informujące mnie, że Portugalia jest "krajem słońca, morza i przyjaznych ludzi".


Kraj: Turcja
Czas podróży: 43 dni
Dystans: 1,354 km


Jak widać, kartki przedstawiane w tej notce przybyły do mnie z dosyć rzadkich na postcrossingu miejsc :) Tę otrzymałam od Turka Kerema, który podobnie jak ja jest fanem Harry'ego Pottera. Gdy wysyłał mi tę kartkę, był podekscytowany, bo czekał na ostatni z serii filmów o Hobbicie. No cóż, ja nie czekałam... Nie uważam tych filmów za coś, co można nazwać ekranizacją książki Tolkiena, a tego właśnie oczekiwałam. No ale nieważne, jeśli ktoś jest ciekaw moich opinii, chętnie podyskutuję w komentarzach czy nawet listach xD Nie wiem, co przedstawia ta pocztówka- jeśli ktoś jest zainteresowany, to, jak mawia moja polonistka, proszę sobie wyguglać :D Na tej kartce również nie znajduje się wiele tekstu, nie ma nawet nadrukowanego opisu, więc nie wiem dokładnie, czym jest Firtina Deresi.


Kraj: Finlandia
Czas podróży: 7 dni
Dystans: 1,129 km


Zabawna krowia kartka od Pirjo z Finlandii :) Cieszę się, że aktywność Finów na PC się zwiększa, bo ich kartki są zwykle bardzo ładne. Ta akurat dosyć mnie bawi ;) Dacie wiarę, że obecnie w Finlandii panuje sroga zima, z ogromną ilością śniegu i zimnym wiatrem?! Zimnolubni zapewne właśnie zaczęli szukać biletów w kierunku Skandynawii :D Nie wierzyłam, że taki gatunek istnieje (jak można nie lubić ciepełka?!), ale jeden z przedstawicieli ujawnił się... wśród moich bliskich znajomych! :D


Kraj: Hong Kong

Tę pocztówkę otrzymałam od mojej niezawodnej Elissy, która udała się do Hong Kongu na krótkie wakacje. Dzięki Instagramowi Eli wiem, kiedy udaje się ona w jakąś podróż i mogę oczekiwać niespodzianki... Ale ta kartka i tak mnie zaskoczyła :) To już dwa lata, odkąd ja i Eli jesteśmy penpalkami! ;)

Piotrków Trybunalski niedawno wypuścił serię nowych, moim zdaniem- pięknych pocztówek. Kosztują one oszałamiające 18 gr za sztukę. Nie mogłam nie skorzystać z okazji życia, nabyłam 10 sztuk i wrzuciłam zdjęcie dwóch wzorów na grupę Postcrossing Poland na Facebooku. Odpisała mi cała masa przemiłych ludzi! Pocztówki powoli zaczynają docierać na swoje miejsca przeznaczenia, a zwrotne- do mnie :3
Oto pierwsza grupka:


Kraj: Polska
Czas podróży: 3 dni

Przepiękny kotek z Postallove dotarł do mnie od... Kamili. Ale nie Misia Pysia, lecz przemiłej Kamili z grupy postcrossingowej ;) Uważam, że wzory z tego sklepu są przepiękne i marzę o wielu z nich, do tego stopnia, że żal mi wysyłać, gdy sama zrobię zamówienia ;) Może kiedyś nadarzy się okazja, bym skompletowała moje wymarzone kartki :D A na tę chwilę polecam Wam utwór Chopina- Nokturn Es-dur. Kojarzy mi się z przepięknym filmem "Pianista" Polańskiego <3 Tę kompozycję poleciła mi właśnie Kamila na rewersie kociej kartki ;)


Kraj: Polska
Czas podróży: 3 dni

Tę kartkę dostałam od... mojej nowej penpalki! :D Przemiła Gosia również odpisała na moje ogłoszenie o pocztówkach do oddania w dobre ręce, a przy okazji postanowiłyśmy też wymieniać listy. Nie mam ostatnio zbyt wiele czasu dla penpalsów, ale będę się starała. Muszę przecież mieć coś, co oderwie mnie od męczącej monotonii szkolnej codzienności ;) List Gosi również do mnie dotarł i odpiszę na niego najszybciej, jak będę mogła ^^ Kartka przedstawia Bramę Młyńską (Portową) w Stargardzie Szczecińskim.


Kraj: Polska/Niemcy
Czas podróży: 3 dni

Ostatnia z pierwszej fali przybyłych do mnie pocztówek. Pochodzi od Pawła z Wrocławia. Podałam jednak taki opis kraju pochodzenia, ponieważ oryginalnie kartka jest z Niemiec i została namalowana za pomocą... Ust! :) Oryginalnie, prawda? A jak pięknie! :) Od razu wpadła mi w oko, gdy przeglądałam miniatury zdjęć w galerii swapów Pawła. Nadawca uszczęśliwił mnie też przepięknym znaczkiem z podobizną Toli Mankiewiczówny.
Źródło: http://istapix.com/travel/instagram/znaczki
Seria "Ludzie kina i teatru" jest przepiękna! Mam gdzieś jeszcze znaczek z Jadwigą Smosarską :) Gdyby ktoś miał dostęp do znaczka z Mieczysławą Ćwiklińską, będę bardzo chętna xD


Kraj: Francja
Czas podróży: ok. 2 dni

Na koniec- największe zaskoczenie :D Tę pocztówkę otrzymałam od mojej penpalki Ani, od której nie miałam wieści przez kilka miesięcy. Ania była (lub może jest nadal, nie wiem tego dokładnie) we Francji i wysłała mi tę śliczną niespodziankę wraz z przeprosinami za długie milczenie. Trzymam Cię teraz za słowo, Aniu, i czekam na bardzo długi list! ;)

Pocztówek zwrotnych za moje piotrkowskie akwarelki będzie więcej, bo część jest jeszcze w drodze, a część dopiero czeka na wysłanie. Zrobiłam zapasy, które bardzo chętnie Wam wyślę! :) Jeśli ktoś reflektuje, proszę o kontakt- standardowo w komentarzu lub na maila: zuzcwik@o2.pl Może nastąpić drobne opóźnienie w wysyłaniu, bo na Facebooku jest jeszcze kilka osób, do których muszę napisać ;) Ze względów finansowych rozkładam sobie swapy w czasie :D
Prócz pocztówek, CIT ma w swojej ofercie również inne drobiazgi- wisiorki, magnesy itp. Ktoś coś? :3

Źródło: piotrkow.pl

M: Świetna ta twoja krowa Zdzichu :D 

To by było na tyle drodzy rodacy (zagraniczni goście też ;p ) Co prawda mam jeszcze dwie pocztówki, które przyszły w ostatniej chwili, ale zostawię je sobie do następnej notki żeby było cokolwiek :D 
Mam nadzieję, że będziecie zadowoleni po takiej przerwie. Wiemy, że posty nie są regularne (moje to już wcale :D), ale wierzymy, że są osoby, które zaglądają tu co jakiś czas w nadziei na nowy post. Dużo miłości dla tych ludzi :)
No, to trzymajcie się ciepło, niech was zima nie zaskoczy, a jeśli już to tak, żebyście mieli wspaniałe ferie (oczywiście ci, którzy je będą mieli). Na zimne wieczory polecam herbatkę ^_^ Ja osobiście się zaprzyjaźniłam z Liptonem o smaku mango i brzoskwini, pachnie nieziemsko ^^.

SEE YAA!

Z: Wierzysz, że jeszcze ktoś tu zagląda? Wszystkich odstraszyłaś herbacianą kryptoreklamą :P
Trzymajcie się, kochamy Was jak zwykle mocno :3 Ściskam cieplutko :3
Peace, love and Beatlesi!

Miś&Zdziś